Zaśpiewaj tę piosenkę ławnikowi!

Posted on

 

Nie wiem, czy pamiętacie mój wpis o reklamowaniu się prawników w USA. Totalny kosmos. Jak się okazuje, reklama to nie jedyna niespodzianka amerykańskiego świata prawniczego. Jest nią również instytucja „witness coach’a”. W wywiadzie ze Slowlaw reżyser (i ex adwokat) Piotrek Golębiowski powiedział, że sąd jest jak teatr a sala sądowa jak scena. Każdy odgrywa swoją rolę.

No właśnie. Co jeśli prócz aktorów – profesjonalistów (adwokatów, radców, prokuratorów i sędziów) w spektaklu biorą udział również tzw. naturszczycy (strony, świadkowie), którzy nie zawsze odnajdują się w tej specyficznej rzeczywistości?

Otóż Amerykanie znaleźli na to radę –witness coach!

Nie byłabym sobą, gdyby nie było wzmianki o serialu (tym razem dokumentalnym) „The Staircase” – po krótce: jest morderstwo, jest bogaty podejrzany, zatrudnia sztab prawników i osobę, który ma przygotować go do złożenia wyjaśnień w sądzie. Mowa tu o Panu Joshu Carson’ie. Niezwykle zaciekawiona jego rolą w amerykańskim procesie zaczęłam internetowe poszukiwania. Jak się okazuje, Pan Josh (właściwie Joshua) Carson rzeczywiście istnieje, rzeczywiście zajmuje się zawodowo uczeniem stron, świadków i samych prawników, jak pozytywnie wypaść przed sądem i ławnikami. Josh Carson jest założycielem szkoły Communication Arts w Los Angeles, która oferuje kursy dla trenerów przygotowujących w przyszłości strony i świadków. W międzyczasie Pan Carson jest aktorem, reżyserem i scenarzystą (między innymi kultowego Beverily Hills 90210).

Zastanawiacie się jak wygląda spotkanie z trenerem świadków? Dla przykładu chciałabym Wam zaprezentować fragment dialogu z wyżej wspomnianego serialu The Staircase:

Witness Coach: Śpiewasz w domu prawda? (świadek nuci) Co to za piosenka? Znajdź jakąś dobrą piosenkę. Coś w stylu „lalalala” czy” nananana”

Świadek: (śpiewa)

Witness Coach: Wyjmij ręce z kieszeni i idź spokojnie. Głośniej.

Świadek: (śpiewa głośniej)

Witness Coach: I tak dalej, teraz zaśpiewaj to do ławnika.

Świadek: (śpiewa w kierunku pustej ławy przysięgłych).

Witness Coach: Do konkretnej osoby. Stań szeroko. Rozluźnij ciało.

 

 

Po co to wszystko? W jednym z wywiadów udzielanych dla ABA Journal, Josh Carton wyjaśnia, że dobre przygotowanie do złożenia wiarygodnych zeznań obejmuje nie tylko samą treść tych zeznań (korzystną dla danej strony), lecz również sposób przekazu. Ławnicy, wysłuchując zeznań lub wyjaśnień muszą poczuć, że ich to obchodzi. A żeby ich obchodziło, muszą mieć przekonanie, że 1) są uczestnikami niezwykle ważnego, emocjonalnego zdarzenia 2) muszą mieć przekonanie, że mówiąca osoba jest prawdziwa, wiarygodna, że w tym jednym krótkim momencie rozmówca dzieli się cząstką siebie.  Carton porównuje to do sytuacji, w której widz ogląda w teatrze Hamleta. Jeśli aktorzy rzetelnie wykonują swoją pracę, jeśli są przekonywujący, jeśli jest w nich „prawda” – widz przeżywa spektakl, kibicuje głównemu bohaterowi, współodczuwa, ocenia go, zastanawia się nad zasadnością działań bohatera – mówiąc krótko – jest zainteresowany.

Nie ukrywam, że zaczęło zastanawiać mnie, czy korzystanie z usług takich trenerów w USA jest legalne. Uczenie świadka jak mówić i zachowywać się w sposób wiarygodny, wzbudzający zaufanie, może przecież być uznane za próbę wpływania na wynik procesu.

W Internecie znalazłam następujące informacje:

W systemie common law w Wielkiej Brytanii zakaz przygotowywania/trenowania świadków skierowany jest do profesjonalnych pełnomocników. dokumencie „Witness Preparation” wydanym w 2005 roku przez Radę (The General Council of the Bar) znajdują się szczegółowe zasady dotyczące możliwości rozmowy pełnomocnika ze świadkiem, oraz spis czynności zabronionych, np. ćwiczenie ze świadkiem zeznań, rozmowa na temat ewentualnych odpowiedzi na pytania, sugerowanie, że coś można przedstawić inaczej, lub że danej okoliczności lepiej nie podnosić.

USA, jak zwykle, wszystko wygląda zupełnie inaczej. W Restatement (Third) of the Law Governing Lawyers czytamy, że “(…) prawnik może spotkać się ze świadkiem celem przygotowania wiarygodnych zeznań z korzyścią dla swego klienta”; „(…) prawnik może zasugerować świadkowi dobór słów”; „dopuszczalne jest ćwiczenie ze świadkiem jego przesłuchania”. Do zakazów z kolei należy przygotowywanie świadka do zeznań w oparciu o dowód, co do którego prawnik ma pewność, że jest fałszywy.

Ok. Niby wszystko jasne i oczywiste. W UK restrykcyjnie, w USA duża swoboda. Zakazy i uprawnienia dotyczą jednak działań zmierzających głównie do zapoznania świadka z realiami procesu i tego, co go czeka na sali sądowej. Zbiory zasad skierowane są do pełnomocników.Nie znalazłam jednak żadnego dokumentu, który zakazywałby osobom trzecim uczenia świadków jak „efektywnie” zeznawać. A to – moim zdaniem – zupełnie inny kaliber niż sugerowanie świadkowi, że mówienie np. o częstotliwości raz w miesiącu „raczej rzadko” może nie brzmieć w sądzie tak atrakcyjnie jak: „tak, Wysoki Sądzie, no bardzo często! No z raz w miesiącu to na pewno!”

Dodam jeszcze, że spotkania z witness coachem wydają się być usługą ekskluzywną, dostępną tylko dla bogatych. Josh Carson za godzinę indywidualnych „warsztatów” bierze od 100 – 400 dolarów. Nie wiadomo tylko, od czego zależy ten rozstrzał cenowy. Domyślam się jedynie, że różnica w cenie zależy przede wszystkim od tego, jak bardzo kreatywne ma być przeprowadzone z coach’em spotkanie..:)

A jak to jest w Polsce…? O tym już innym razem!!

0 Comments

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.