Wystąpienia publiczne, czyli oswajamy gadanie o prawie

Posted on

 

Nieodłącznym elementem pracy prawnika jest mówienie do ludzi. I to nie tylko na sali sądowej. Rozmawiamy z klientami, uczestniczymy w negocjacjach, prowadzimy szkolenia czy występujemy na konferencjach. Bierzemy udział w programach radiowych i telewizyjnych. Udzielamy wywiadów. Nie mam wątpliwości, że dla każdego jest to źródłem mniejszego bądź większego stresu.

Misją #slowlaw jest redukowanie stresu zapracowanych prawników i prawniczek, stąd nasza propozycja, by wziąć na warsztat ten temat. A jeśli pomożemy przy tym choć jednej osobie to na pewno warto pisać.

Los sprawił, że w swoim zawodowym życiu miałam okazję „skosztować” większości z tych doświadczeń i to w dużych dawkach. Przeprowadziłam kilkaset godzin szkoleniowych, byłam prelegentem na dziesiątkach konferencji krajowych i zagranicznych, zabierałam głos w dyskusjach na forach różnych instytucji państwowych, udzielałam wywiadów radiowych i telewizyjnych, nagrywałam materiały e-learningowe, na co dzień prowadzę spotkania biznesowe a na dokładkę jestem wieloletnim już wykładowcą akademickim. Gdzieś pomiędzy udało mi się także zrobić kurs retoryki na Polskiej Akademii Nauk (na marginesie – bardzo polecam!). Idąc zaś z duchem czasu, w najbliższym czasie ruszam też z moimi pierwszymi webinarami (czyli „seminariami w sieci”). Mogę więc z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że „dział wystąpień publicznych” nie jest mi obcy.

Oczywiście nie piszę tego wszystkiego, by spłynęła na mnie łaska chwały, ale po to by pokazać, że miałam wiele okazji do popełniania błędów, do wyciągania z nich wniosków i wypracowania swoich własnych „złotych zasad”, którymi staram się teraz kierować przemawiając publicznie. Zresztą każde kolejne wystąpienie, to kolejna nowa lekcja. Typowe lifelong learning. I chciałabym się tym wszystkim podzielić, zwłaszcza z osobmi, które stawiają na tym gruncie swoje pierwsze kroki i nie czują się jeszcze pewnie w temacie.

A wystąpienia publiczne to temat rzeka, wątki piętrzą się jak fale: Jak pokonać tremę? Jak skupić uwagę słuchaczy? Jak zapanować nad mową ciała? Czy to w ogóle możliwe? Jak przygotować dobrą prezentację? Czy prezentacja w ogóle jest potrzebna? Jak się przywitać? Jak zakończyć wystąpienie? Jak poradzić sobie z „trudnym” słuchaczem? W co się ubrać? Jak przemawiać w obcym języku? itp. itd. Pytań jest cała masa, podobnie jak literatury na ten temat i blogów w Internecie.

Większość jednak dostępnych informacji dotyczy sztuki przemawiania w ogólności. Ja natomiast chciałabym obrać tutaj nieco węższą ścieżkę i skupić się na „perypetiach” mówcy specyficznego, tj. „mówcy-prawnika”. Nikt nie zaprzeczy, że to mówca wyjątkowo „specyficzny”, a w niektórych kręgach siejący nawet strach… przed nudą 😊. Tymczasem o prawie też można mówić barwnie, zrozumiale, żywiołowo i ciekawie.

Zapraszamy więc do cyklu wpisów o „gadaniu o prawie”. Zapraszamy Was do komentowania i dzielenia się swoimi doświadczeniami. A może jest coś, co Was szczególnie interesuje bądź frapuje w tym temacie? Piszcie proszę. Przegadamy to! 😊

 

Źródło zdjęcia na slajdzie: pixabay.com

  • Share

2 Comments

  1. Agnieszka says:

    Umiejętność przemawiania, występowania przed szerszą publicznością jest dla mnie nie lada wyzwaniem.
    W przeciwieństwie do pisania, gdzie układanie myśli, wyszukiwanie skutecznych argumentów i przelewanie ich na papier w sposób zgrabny i elokwentny – zapewne dzięki zamiłowaniu do czytania książek od wczesnej młodości – nie sprawia mi kompletnie żadnych trudności. W moim przypadku wstyd/strach/stres jest kwestią wtórną, wynikającą z niewypracowania skutecznych technik komunikacji. Ma na to wpływ głos, „drętwienie języka”, „gula w gardle”, postawa przyjmowana podczas mówienia, gestykulacja i niepewność, co oczywiście nie umknie odbiorcy, a przez co jestem postrzegana jako niekompetentna, nieprofesjonalna (zdaję sobie z tego sprawę, bo jako słuchacz też wyrabiam sobie opinię na temat przemawiających). Bardzo często mam wrażenie „mówienia do ściany” albo „bycia niewidocznym” i przez to w przypadkach, gdy uwaga faktycznie jest skupiona na mnie, czuję skrępowanie zamiast satysfakcję ze skutecznej komunikacji. Najczęściej ma to miejsce podczas egzaminów, wystąpień przed większą publicznością a niekoniecznie w codziennych sytuacjach, nawet zawodowych, gdzie niekiedy stres jest nawet czynnikiem mobilizującym. Zastanawiałam się na skuteczną metodą pokonania tego problemu ale jak już znalazłam jakieś rozwiązanie, to odstraszała mnie cena, nie dając jednocześnie gwarancji skuteczności. Prawdopodobnie czynnikiem decydującym byłoby, gdybym znała opinię kogoś po takich kursach, szkoleniach dla przyszłych lub obecnych prawników.
    Czekam zatem z niecierpliwością na cykl wpisów o „gadaniu o prawie”!

    1. Aga says:

      Pani Agnieszko, bardzo dziękuję za obszerny komentarz! Takie uwagi są dla nas szczególnie cenne pod kątem wyjścia naprzeciw zapotrzebowaniu naszych Czytelniczek i Czytelników. Będziemy się rozprawiać ze wszystkimi aspektami, o których Pani wspomina:„drętwienie języka”, „gula w gardle”, postawa przyjmowana podczas mówienia, gestykulacja i niepewność. Będziemy podsuwać praktyczne porady, takie jakie wynikają z naszego własnego i „przetestowanego” doświadczenia 🙂 Kolejny wpis z cyklu „oswajamy gadanie o prawie” planujemy już w przyszłym tygodniu. Zapraszamy!

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.