Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi – o poszukiwaniu szczęścia w zarobionym, prawniczym świecie

Posted on

„Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym.”

– Mały Książę, Antoine de Saint-Exupér

Przekroczenie magicznej liczby trzydzieści nie było dla mnie tak traumatyczne jak myślałam, ale nie było też pozbawione refleksji.

Jako świeżo upieczona trzydziestka, chcąc zrobić coś pożytecznego, zaczęłam… porządkować komputer. Tak, to miał być pierwszy krok w stronę nowego życia. Zupełnie przypadkowo odnalazłam stare rozmowy prowadzone z przyjacielem na temat ówcześnie panującej wśród młodych, gniewnych dwudziestoletnich adeptów prawa mody na „pracuję ponad siły”, „jestem mecenasem, nie mam czasu na głupoty”, na niekończące się licytacje kto dłużej stał w kolejce na poczcie i kto miał więcej poleconych pism procesowych do wysłania za jednym razem, na uciekanie z piątkowej imprezy o 24:00, bo przecież w sobotę trzeba pracować.

Bulwersowały nas głosy znajomych (też dwudziestokilkulatków), że „kiedyś to się szalało”, „kiedyś to były czasy”, „teraz zostały już tylko wspomnienia”. Nie chcieliśmy poddać się temu „trendowi na zarobienie”. Była to oczywiście jedna z wielu prowadzonych rozmów, do której wtedy nie przykładałam dużej wagi.  To były dobre lata, wypełnione rozmowami o życiu, o sensie istnienia, o filmach, książkach, podróżach, wypełnione głośnym śmiechem, wygłupami i imprezami. Chyba każdy z nas to zna.

Ilość moich obowiązków kilka lat temu, kształtowała się zupełnie inaczej niż teraz. Nagle, ta niepozorna kiedyś rozmowa, nabiera zupełnie nowego znaczenia.

Czytając odnalezioną konwersację uświadomiłam sobie jak dużo radości i siły dawały mi spotkania z bliskimi mi ludźmi, rozmowy, wygłupy.

Uświadomiłam sobie jak mało doceniałam te przerywane szarą codziennością chwile szczęścia. Jak bardzo ich potrzebuję w dniu dzisiejszym, zwłaszcza kiedy „mecenasuję” na poważnie.

Ze współautorką bloga #slowlaw – Agnieszką – poznałyśmy się kilka lat temu, zupełnie przypadkiem. Dzieli nas kilka dobrych lat (Aga wyraziła zgodę na ten zapis!!!), mamy zupełnie różne doświadczenia życiowe, jesteśmy na innych etapach rozwoju zawodowego, często mamy odmienne poglądy na wiele tematów. Łączy nas jednak coś niedefiniowalnego – niektórzy nazywają to „nadawanie na tych samych falach”. Obie chcemy czerpać z życia, ile się da, chcemy się śmiać, chcemy (na tyle na ile to oczywiście możliwe) pielęgnować w sobie beztroskę, chcemy żyć tak, aby móc powiedzieć o sobie – żyję tu i teraz. Jestem… Ten blog jest dla nas środkiem do osiągnięcia łączącego nas celu. Jak na razie – działa 🙂

Z przyjacielem, o którym wspomniałam na początku wpisu, nie mam już kontaktu od kilku lat. Bardzo tego żałuję, bo mam wrażenie, że im jesteśmy starsi, tym trudniej znaleźć osoby, z którymi czujemy się zwyczajnie szczęśliwi. Oczywiście nie dlatego, że takich osób nie ma. Po prostu brak jest czasu na ich poszukiwanie, na ich poznanie.

Jeśli jednak mamy takie „swoje osoby” wokół siebie, dbajmy o relacje z nimi, nawet jeśli na co dzień brak czasu, nawet jeśli przytłacza nas ogrom służbowych i domowych obowiązków. Przytulmy je, powiedzmy, że fajnie, że są. Spotkajmy się na wspólny film, pogadajmy o nim, po prostu bądźmy.

A…. trzydzieste urodziny uświadomiły mi coś jeszcze… Im jestem starsza, tym bardziej kocham „Małego Księcia”;)

0 Comments

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.