Prosty język i obrazek

Posted on

Na wizerunek mówcy składa się wiele elementów.
To jak wygląda.
To jak się porusza.
To jak mówi.
To co mówi.

Nikt chyba nie zaprzeczy, że kluczowy jest ostatni aspekt. Jednak nawet najbardziej fascynujące lub odkrywcze zagadnienie może nie trafić do odbiorcy, jeśli zostanie przekazane w niewłaściwy sposób. Jak zatem mówić, żeby ludzie nam uwierzyli a nasz przekaz do nich trafił? Odpowiedź jest prosta: PROSTO.

Wielu, zwłaszcza początkujących, mówców sądzi, że im bardziej skomplikowanego języka użyje, tym bardziej inteligentni i wiarygodni będą wydawać się słuchaczom. Nic bardziej błędnego! Jak powiedział Richard Feynman, laureat nagrody Nobla z fizyki: „Jeśli nie potrafisz swojej ciotce powiedzieć, co robisz, to znaczy, że nie wiesz co robisz”. Innymi słowy, jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w prostych słowach, znaczy że tego nie rozumiesz. A przynajmniej sprawiasz takie wrażenie.

Potwierdza to także kolejny laureat nagrody Nobla, profesor psychologii Daniel Kahneman, który w swojej książce „Pułapki myślenia” wskazuje, że ten kto chce przekazać komunikat w przekonywujący sposób, chce by ludzie mu wierzyli – powinien zrobić wszystko, żeby ograniczyć wysiłek poznawczy odbiorcy. Przekazywane treści powinny trafiać do słuchacza samoczynnie, bez zbędnego odgadywania „co autor miał na myśli”.

Kto jak kto, ale nobliści nie mogą się przecież mylić 😊

Ktoś zapyta: „Ale czy o prawie da się mówić prosto?” Oczywiście! Skoro Stephen W. Hawking potrafił opowiadać prosto o kosmosie, to nikt mnie nie przekona, że mówienie o prawie wymaga skomplikowanych konstrukcji językowych i hermetycznej siatki pojęciowej. Każdą instytucję prawną można zobrazować jakąś ludzką historią. A ludzie kochają historie. Zwłaszcza proste historie. Kto dziś nie słyszał o storytellingu!

Kiedy więc musisz, przykładowo, objaśnić instytucję bezpodstawnego wzbogacenia, zamiast pokazywać ludziom suchy slajd z treścią odpowiedniego przepisu: „Art. 405 kodeksu cywilnego: Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości” – opowiedz im historię. Na przykład taką: Po wspaniałym spektaklu baletowym w Teatrze Wielkim w Warszawie, pani Iksińska udała się do szatni. Zajęta żywą rozmową i wymianą wrażeń ze swoim towarzyszem, nie zauważyła, że szatniarz zamiast jej filcowego płaszcza, podał jej futro z norek. W nieswoim futrze opuściła teatr. Zgodnie z prawem pani Iksińska powinna teraz oddać futro. Ale jeśli pani Iksińska, będąc aktywną przeciwniczką naturalnych futer po zorientowaniu się co ma na sobie, zniszczyłaby futro w przypływie szału, powinna zwrócić jego równowartość.

Czyż taka historia nie przemawia do naszej wyobraźni (zwłaszcza kiedy – podobnie jak pani Iksińskiej – leży nam na sercu los zwierząt futerkowych)? Czy nie zapamiętamy jej na dłużej?

A zatem trzy złote rady:

używaj prostych słów

używaj krótkich zdań

a najlepiej zamiast mówić słowami – mów obrazami.

Nie od dziś przecież wiadomo, że jeden obraz wart jest tysiąca słów.

Photo by Charisse Kenion on Unsplash

 

  • Share

5 Comments

  1. Dorota says:

    Kolejny świetny wpis 😉

    1. Aga says:

      Dziękujemy bardzo. Miło 🙂

  2. missmecenas says:

    Przypomniała mi się jedna historia, którą opowiedział mi patron w trakcie aplikacji aplikacji.
    Medialna sprawa karna, pełna sala sądowa, ostatni termin. Czas na głosy końcowe. Staje prokurator i doniosłym głosem mówi: „Wysoki sądzie, mamy dziś piąty dzień października. Dokładnie tego dnia, ale rok temu, oskarżony zamienił życie pokrzywdzonej w koszmar, który trwa do dziś…”.
    W tej chwili starszy sędzia taktownie chrząknął sugerując, że chciałby wtrącić swoje trzy grosze, po czym mówi: „Nie chciałbym panu przeszkadzać, ale chciałbym zaznaczyć, że dzisiaj jest 4 października”.
    Z prokuratora jakby uszło powietrze, ale ponoć szynko odzyskał rezon 🙂

    1. Aga says:

      Dobre 🙂 Pani komentarz tylko potwierdza, jak głęboko w pamięci zapadają historie. 🙂 Ja zapewne też ją zapamiętam 🙂 Ps. Nomen omen dziś jest piąty dzień października! 🙂 Miłego dnia!

      1. missmecenas says:

        Data wskazana w przypowiastce nie była bynajmniej przypadkowa 🙂 Również miłego dnia!

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.