Prawo do emocji

Posted on

Czy prawnik ma prawo do emocji? Czy w zawodzie prawnika jest na nie miejsce? Ależ skąd! Tracisz zimną krew – przegrywasz.

Tego się nas uczy na studiach a potem na aplikacjach. Potem wychodzimy na rynek pracy, w świat kancelarii prawnych i utrwala się w nas takie cechy jak twardość, wytrzymałość, stanowczość i dystans. To jest niemlaże wpisane w DNA zawodu.

Z jednej strony jesteśmy specjalistami od sporów i konfliktów. Z drugiej jednak często nie radzimy sobie nie tylko z terminami i przeciążeniem, ale także z konfliktami wewnętrznymi, w relacjach z klientami, przełożonymi, podwładnymi czy współpracownikami. Nie radzimy sobie ze stresem. Czasem nawet nie potrafimy identyfikować a tym bardziej nazywać swoich własnych emocji, które mają przecież ogromne przełożenie na naszą pracę, nasz stosunek do klientów i nasz biznes.

Nie wspomnę już o emocjonalnych wyzwaniach, jakim codziennie muszą stawiać czoła karniści czy prawnicy zajmujący się sprawami rodzinnymi, a więc ci, którzy są blisko ludzkich dramatów. Czy znacie jakiś samorzad zawodowy (adwokatów, radców, sędziów czy prokuratotów), który wspierałby w tym zakresie swoich członków oferując np. konsultacje z terapeutami czy jakieś „prawnicze grupy wsparcia”?

Emocje w exelu

Mając to na uwadze, wielkim zaskoczeniem było dla mnie to, co usłyszałam na tegorocznej edycji Legal Market Day #LMD (swoją drogą – bardzo polecam całe wydarzenie; jeśli ktoś nie był – polecam zajrzeć w przyszłym roku). 

Najpierw na warsztacie Marcina Nowakowskiego poświęconym optymalizacji dochodowości usłyszałam o czymś takim jak „koszty emocjonalne zespołu”. Okazało się, że są kancelarie, które nie tylko biorą taki czynnik pod uwagę, ale także go mierzą i mają procedury zmniejszające takie koszty. To było dla mnie naprawdę inspirujące. Wow! Ktoś przygląda się np. temu, w jaki sposób dana relacja z danym klinetem wpływa (emocjonalnie!) na pracowników i zarządza tematem. Monitoruje jak pozytywne i negatywne nastawienie pracownika wpływa na jego efektywność. Innymi słowy – uwzględnia te emocje w exelu.

Mindfullness

W programie sesji plenarnej LMD, wśród tematów o nowych technologiach i działaniach marketingowych, znalazło się także miejsce na prezentację o medytacji uważności. Mec. Karina Furga-Dąbrowska z kancelarii Dentons, mówiła głośno o wypaleniu zawodowym u prawników i o konieczności bycia tu i teraz w pełnym kontakcie z sobą samym.

Z ciekawostek statystycznych, którymi się podzieliła, warto chociażby wskazać, że ponoć prawnicy są cztery razy bardziej podani na depresję niż reszta populacji, a jedna czwarta prawników cierpi na przewlekłe napięcie emocjonalne. Przerażające było zaś dla mnie to, że blisko 18% badanych prawników  zadeklarowało, że miało myśli samobójcze w czasie swojej kariery prawniczej! Statystyki te dotyczą wprawdzie prawników na rynku amerykańskim, ale nie wiem, czy statystyki te nie wyglądałyby podobnie (lub gorzej) także u nas (biorąc pod uwagę, że średnio jesteśmy chyba nawet bardziej zamkniętnym na emocje narodem niż Amerykanie).

Emocje ludzka rzecz

Z Legal Market Day trafiłam prosto na pierwsze zajęcia w ramach Legal MBA (programu edukacyjnego dla prawników organizowanego przez dziennik „Rzeczpospolita”, Polskie Stowarzyszenie Prawników Przedsiębiorstw oraz Kancelarię PwC Legal). A tam już na pierwszym zjeździe Prof. Ryszard Sowiński wprowadzał nas w arkana „zarządzania projektami”. Miałam jednak wrażenie, że tak naprawdę rozmawialiśmy o „zarządzaniu emocjami”. O tym, w jaki sposób emocje wpływają na efektywność naszej pracy, jakie korzyści płyną z identyfikacji cech osobowych członków zespołu a zwłaszcza jak kluczowy dla powodzenia każdego przedsięwziecia jest świadomy emocjonalności swojej i swojego zespołu „PM”, czyli menadżer projektów. Fajnie było poznać różne modele i narzędzia psychometryczne, ale najwspanialszy był już sam wydźwięk tych zajęć: prawnik też człowiek i prawo do emocji ma 😊 Niby truizm, ale jak dobrze jest móc to głośno powiedzieć. 

Emocjonalna edukacja

Przyznam, że po tych inspirujących zajęciach i wykładach zaczęłam się zastanawiać (kolejny już raz) nad edukacją prawniczą w Polsce. Zrobiłam nawet małe badanie wśród pracujących w moim zespole prawników, którzy potwierdzili mi, że od czasów moich studiów niewiele się zmieniło. A dokładniej, że przez ostatnie 15 lat w programach studiów prawniczych (ani na uczelniach prywatnych ani tych państwowych) nie ma żadnych zajęć z zakresu zarządzania emocjami, komunikacji interpersonalnej czy radzenia sobie ze stresem. A przecież stres jest wpisany w nasz zawód, jak mąka w zawód piekarza! Nie tylko zresztą studia prawnicze są ubogie w taką ofertę. Podobnie jest na aplikacjach. Programy doskonalenia zawodowego także pod tym kątem nie zwalają z nóg.

Samotność prawnika

Co to oznacza? Oznacza to, że zostajemy ze wszystkim sami. Żyjemy w przeświadczeniu, że w miejscu pracy emocje to temat tabu, że trzeba trzymać fason i zachować zimną krew, nawet jeśli w środku nas się wali i pali. Prawnik przecież musi być zawsze opanowany. Trzeba sobie umieć radzić. Rozmowa o emocjach – zapomnij. Często o pomoc zwracamy się dopiero wtedy, kiedy mleko się już wylało. A wtedy okazuje się, że…. szczęśliwie nie jesteśmy sami. Że istnieje całe „podziemie” kolegów po fachu, którzy sposoby radzenia sobie z emocjami, lękiem, stresem i napięciem przerabiają po cichu, w ukryciu i po godzinach. A gdyby tak wyjść z podziemia i zacząć głośno o tym rozmawiać? 

W tym kontekście polecam też wpis Moniki pod znamiennym tytułem „Milczenie nie zawsze jest złotem – czyli o tym jak pokonałam stres.” 🙂

  • Share

0 Comments

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.