Ogarnąć chaos – od czego zacząć?

Posted on

Nigdy nie byłam specjalną zwolenniczką szkoleń z tzw. miękkich kompetencji czy optymalizacji procesów i otoczenia pracy. Nie uczestniczyłam w sesjach z zarządzania firmą, budowania czy motywowania zespołu itd. Całą uwagę poświęcałam merytorycznej stronie mojej pracy, czyli jeśli szkolenie czy konferencja, to raczej tylko dotyczące „twardej wiedzy” z mojej dziedziny prawa.

Dlaczego?

Nie żebym nie wierzyła w celowość „szkoleń rozwojowych”. Chodziło mi od czasu do czasu po głowie, że pewnie warto byłoby spojrzeć na swój prawniczy model biznesowy trochę z boku, że pewne procesy można by pewnie trochę ulepszyć, ale brak takich punktów w moim kalendarzu wynikał z…. prozaicznego braku czasu. A skoro karuzela jakoś się kręci, to po co „marnować” cenne godziny.

Aż pewnego dnia, poniższa grafika zobaczona na LinkedIn, zasiała we mnie „ziarenko oświecenia”.

Źródło: mishawilson.com

Za jakiś czas ktoś wrzucił ją także na FB i ziarenko zaczęło pączkować na dobre.

I kiedy mój wspólnik zaproponował mi udział w szkoleniu z metod produktywności, zgodziłam się (tym razem) bez kręcenia nosem. Pomyślałam: „No dobra. Czas na zmiany.” I tak trafiłam na szkolenie Marcina Kwiecińskiego o inspirującym tytule „Organij chaos. Nowoczesne metody produktywności. A kiedy zobaczyłam, że w ramach szkolenia dowiem się też jak wyjść z przepracowania, pomyślałam: „Bingo”!

Dziś jestem już po szkoleniu i absolutnie nie żałuję tych dwóch dni „wyjętych” z mojego przepełnionego zadaniami grafika. Ba! Jestem za nie wdzięczna losowi (i mojemu wspólnikowi 😊)! Szkolenie otworzyło mi oczy. Dowiedziałam się nie tylko, jak lepiej zarządzać swoim czasem (WRÓĆ: zarządzać sobą w czasie) i jak pracować nad work-life balance (WRÓĆ: life balance). Nie tylko poznałam bardzo konkretne narzędzia w tym zakresie (Onenote, Kokpit Produktywności Osobistej), ale otrzymałam też coś, czego nigdy bym się nie spodziewała otrzymać na szkoleniu biznesowym. Marcin rzucił światło na koncepcję Modelu Hierarchii Priorytetów, czyli innymi słowy koncepcję „planu na życie”. Będę teraz nad nim pracować i podzielę się z Wami wrażeniami, kiedy już tę koncepcję wcielę w życie. A wcielę na pewno.

Teraz natomiast chciałabym podzielić się z Wami innym przesłaniem, jakie wyniosłam ze szkolenia i jakie stanowi punkt wyjścia dla wszystkich pozostałych działań przedstawionych przez Marcina. Przesłanie brzmi:

Oznacza to, że żeby zaoszczędzać swój czas, najpierw musimy poświęcić na to…. trochę czasu. Produktywność, jak wszystko w życiu, kosztuje. Innymi słowy, jeśli chcesz ulepszyć sposób swojego codziennego funkcjonowania, zarówno w pracy jak i poza nią, jeśli masz dość poczucia, że ciągle jesteś zajęty, ale niewiele z tego konkretów wychodzi – zatrzymaj się, zastanów, poświęć swoją uwagę i czas reorganizacji.

Wiem – brzmi prosto, ale jak to zrobić?!  Są ludzie, którzy sposobom na to poświęcili całe swoje zawodowe życie i zdobytą wiedzą dzielą się z innymi. Warto z niej skorzystać.

Jeśli ktoś chciałaby poznać bliżej Marcina Kwiecińskiego – zapraszam na jego bloga: https://marcinkwiecinski.pl/

 

I koniecznie dajcie znać, jakie będą Wasze wrażenia 😊

Źródło zdjęcia na slajdzie: Photo by Oli Dale on Unsplash

  • Share

0 Comments

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.