O tym, co warto robić na studiach, jeśli chcę zostać profesjonalnym pełnomocnikiem.

Posted on

Bardzo często na etapie studiów nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów co do naszej prawniczej kariery. Oczywiście to w zupełności normalne, ja nawet będąc na aplikacji adwokackiej nie wiedziałam, czego chcę. Jeśli jednak jesteś studentem i już dziś czujesz, że marzy Ci się bieganie po sądach niczym słynna Agata Przybysz lub Chyłka, to mam dla Ciebie kilka porad, co warto robić już na etapie studiów, aby zaznajomić się z pracą profesjonalnego pełnomocnika.

Po pierwsze, jeśli tylko masz czas, uczęszczaj na rozprawy sądowe.Większość rozpraw w sprawach cywilnych, karnych, administracyjnych jest jawna i jako student prawa możesz uczestniczyć w nich w charakterze publiczności. Ja na takie rozprawy nie chodziłam i bardzo żałuję. W ramach aplikacji adwokackiej i radcowskiej co prawda odbywają się praktyki w sądach i prokuraturze, jednak to nie to samo. Praktyki trwają krótko, w dużej mierze polegają na przygotowywaniu projektów pism, czasem na protokołowaniu. Siedząc jako protokolant na sali rozpraw nie ma czasu na przemyślenia, na obserwację pełnomocników, sądu, stron czy świadków. Zupełnie inaczej jest, kiedy zasiada się w charakterze publiczności. Obycie z salą rozpraw i procedurą jest niezwykle ważne w pracy profesjonalnego pełnomocnika. Można być świetnie przygotowanym merytorycznie, jednak brak wiedzy na temat przebiegu rozprawy (chociażby czym są tzw. wnioski formalne w procedurze karnej, kiedy można złożyć wnioski dowodowe lub pismo na rozprawie, kiedy złożyć zastrzeżenia do protokołu) odbierają pewność siebie.

Po drugie, warto oglądać dobre dokumentalne seriale prawnicze, czytać reportaże kryminalne oparte na dokumentach znajdujących się w aktach sądowych, jak np. The Staircase (produkcji Netflix’a). To przyjemne z pożytecznym 😉 Oczywiście amerykański system prawny jest zupełnie inny niż nasz, ale warto zwracać uwagę na przemowy prawników, sposób zadawania pytań. We wspomnianym powyżej serialu the Staircase moją uwagę przykuł obrońca głównego bohatera. Adwokat ten przemawiał w sposób wyśmienity – skondensowane, klarowne, proste, poukładane wypowiedzi. UWAGA – podkreślam, że chodzi o seriale DOKUMENTALNE, nie seriale fabularne, w których często o zachowaniu pełnomocników na sali sądowej można powiedzieć jedynie, że „świat nie widział”.

Po trzecie, spróbuj popraktykować w jakiejś kancelarii, chociażby w wakacje. Od razu zaznaczę, że nie jestem zwolenniczką podejmowania wymagającej pracy na studiach. Wychodzę z założenia, że studia to etap nauki (i zabawy), jeden z najpiękniejszych w życiu każdego człowieka. Pracuje się całe życie. Warto jednak np. w czasie wakacji, ferii poszukać kancelarii, w której można byłoby przez kilka miesięcy pomagać. Dlaczego? Dlatego, że taka praktyka to niezwykle cenna lekcja o tym, jak funkcjonuje kancelaria. Tego nie uczą na studiach (a szkoda!). Na aplikacji też tego nie uczą, bo Samorząd wychodzi z założenia, że wiedzę tę należy pozyskać właśnie poprzez pracę w kancelarii. Bycie adwokatem czy radcą prawnym to nie tylko merytoryka. Bycie adwokatem to również prowadzenie firmy jak każdy inny przedsiębiorca – trzeba zadbać o comiesięczne płacenie faktur, zorganizowanie księgowości, prowadzenie księgi korespondencji (bardzo ważna sprawa), prowadzenie kalendarza z terminami, pilnowanie terminów, umawianie spotkań, koordynowanie i zlecenia zadań zatrudnionym pracownikom, archiwizowanie akt sprawy, dbanie o porządek w aktach, uzyskiwanie informacji w sądach czy innych organach.

Po czwarte, jeśli na Twoim wydziale działa klinika prawa, warto stać się jej częścią. W klinice prawa studenci udzielają porad prawnych (pod okiem opiekunów). Udzielanie porad prawnych to jeden z elementów pracy profesjonalnego pełnomocnika. Wierzcie mi, to wcale nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. Niekiedy ludzie przychodzą do prawników z poważnymi, często bardzo przykrymi problemami, zdarza się, że jesteśmy bezsilni i trudno jest nam zaproponować oczekiwane przez klienta rozwiązanie. Umiejętność rozmowy z klientem to wielka sztuka.

Po piąte i ostatnie… ćwicz głos. Serio;) Warto robić ćwiczenia dykcyjne, artykulacyjne, poćwiczyć przeponę. Od czasu do czasu warto wybrać się na warsztaty z emisji głosu. Najważniejsze oczywiście, aby na sali rozpraw wiedzieć CO powiedzieć, ale FORMA tej wypowiedzi też jest ważna. Dobrze ustawiony głos i wyrazista artykulacja dodaje pewności siebie, sprawia, że chce się słuchać. Z sądem jest trochę tak, jak z komisją na egzaminach wstępnych do szkół teatralnych. Wysłuchać trzeba wszystkich, ale tylko nieliczni są w stanie faktycznie zainteresować odbiorcę a w niektórych sytuacjach procesowych właśnie to zainteresowanie sądu swoim stanowiskiem może wpłynąć na podejmowane przez sąd decyzje.

Jeśli chodzi o naukę… oczywiście uczyć się trzeba, ale sama znajomość kodeksu nie zagwarantuje sukcesu. Ja nie byłam chlubą uczelni, złotych laurów nie dostałam, złotego indeksu też nie. Czas studiów wspominam jednak jako czas radości, beztroski i muzyki. I absolutnie tego nie żałuję! 😉

8 Comments

  1. Paulina says:

    Super wpis z przydatnymi poradami, szczególnie serial – na pewno sprawdzę 🙂 Obecnie jestem na pierwszym roku prawa, chciałabym odbyć praktykę w kancelarii, ale czy kancelarie będą zainteresowane moją osobą na tak wczesnym etapie edukacji?

    1. Monia says:

      Zawsze warto w okolicach wakacji popisać maile do różnych kancelarii. Wiadomo, ze pism raczej Pani nie napisze, ale porządkowanie akt, segregacja korespondencji, adresowanie pism itd 1 czemu nie:) to praca na która czesto nikt nie ma czasu a jest bardzo potrzebna! A skąd Pani jest?

      1. Paulina says:

        Okolice Legnicy 🙂

  2. Nat says:

    Pozwolę sobie zasugerować, że tytuł wpisu warto zmienić – zamiast „chcę” to „chcesz”. Porady celne a szczególnie pierwsza, trzecia i czwarta. Pozdrawiam!

    1. Monia says:

      Dziękujemy za sugestie!!!

  3. Joanna says:

    Tak na prawdę to trzecia porada powinna być pierwszą. Z doświadczenia wiem, że wszyscy Ci którzy nie podjęli żadnej pracy „prawniczej” na studiach po egzaminie wstępnym na aplikację mieli bardzo duże problemy ze znalezieniem zatrudnienia. Rynek się zmienia. Kiedyś było tak, że studentów pracujących w kancelariach była garstka. Dziś tylko niewielki odsetek nie praktykuje we własnym zakresie.

    1. Monia says:

      Bardzo dziękujemy za komentarz! Ja nie do końca się z Panią zgadzam. Sama nie pracowałam w zawodzie na studiach, wielu moich znajomych też nie i po rozpoczęciu aplikacji bez żadnego problemu znaleźliśmy pracę. Nie było to wcale tak dawno temu 🙂 Ale zgadzam się z tym, że teraz coraz więcej studentów pracuje w kancelariach.

  4. Agnieszka says:

    Bardzo przydatny post, jestem teraz na piątym roku, wszystkie egzaminy zdane, zostało domknięcie pracy i obrona. Pracuje w kancelari radcowskiej, powoli uczę się do wstępnego. Od rozpoczęcia pracy (wcześniej przez rok chodziłam na praktyki), zaczynam zadawać sobie coraz więcej pytań – czy to dla mnie? czy jestem wystarczająco dobra? Nagle okazuje się, że ze studiów nie pamięta się nic, a w pracy trzeba znać się na wszystkim 🙂

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.