Na pociechę pracującym matkom

Posted on

Myślę, że nie przesadzę, jeśli napiszę, że KAŻDA pracująca matka, której zależy na własnym zawodowym rozwoju i samorealizacji ma czasem (o ile nie stale) poczucie winy, że czas poświęcony na pracę, powinien być czasem poświęconym dziecku. Że zamiast udzielać się na konferencji, powinna udzielać się w przedszkolnym samorządzie, zamiast pisać kolejne pisma i brać nowe zlecenia, powinna pobawić się lalkami lub samochodzikami (o tym dylemacie pisałam też już tu). Dlaczego te rozterki? Dlatego, że – jak mądrość ludowa niesie – idealna matka to matka całkowicie dziecku oddana. Jeśli matka pracuje to odbiera coś dziecku, pozbawia go, sprawia, że nie poradzi sobie w życiu….

Tymczasem – tadam!

Pojawiły się doniesienia naukowe* mówiące o tym, że z pracujących mam także mogą płynąć jakieś pożytki 😊. Otóż okazuje się, że dziewczynki, których mamy pracują dostają lepszą pracę i mają wyższe zarobki. Oczywiście, czy jest to dobra wiadomość czy nie, zależy od tego, jakiej przyszłości chcemy dla naszych córek. Jeśli jednak widzimy je na rynku pracy, to chyba dobrze, żeby odpowiednio jej płacili.

A to nie koniec dobrych wiadomości!

Okazuje się, że pożytki płyną także w stronę chłopców. Synowie pracujących matek wyrastają bowiem na chłopców spędzających więcej czasu na domowych obowiązkach i opiece nad swoimi dziećmi. Wedle badań, amerykańscy mężczyźni, których matki pracowały spędzają około ośmiu godzin tygodniowo na składaniu prania, zmianie pieluszek i wykonywaniu innych obowiązków domowych – co daje prawie dwa razy czasu niż w przypadku synów matek przebywających w domu.

Czyli – pracujące matki – mamy w końcu jakieś pocieszenie!

Kiedy więc następnym razem przy porannym wyjściu do pracy dopadną Was jakieś wyrzuty sumienia, pomyślcie, że może kiedyś podziękują Wam za to córki i… przyszłe synowe! Czyż to nie bezcenne? 😉

*Badania zostały przeprowadzone przez Kathleen L McGinn (Harvard Business School, USA), Mayra Ruiz Castro (Kingston University, UK), Elizabeth Long Ling (Worcester Polytechnic Institue, USA) i opublikowane w kwietniu 2018 r. na łamach „Work, Employment and Society” pt. „Learning from Mum: Cross-National Evidence Linking Maternal Employment and Adult Children’s Outcomes”. Streszczenie dostępne jest na stronie: http://time.com/money/5272659/working-moms-better-kids/

Zdjęcie na slajdzie do wpisu: Diane Keaton in the 1987 movie, Baby Boom

  • Share

4 Comments

  1. Rafał Chmielewski says:

    A czy mogę skomentować ten post, nie zgadzając się całkowicie z ową ludową mądrością? 🙂

    1. Aga says:

      Rozumiem Rafał, że należysz do tego znamienitego grona mężczyzn, którzy uważają, że „szczęśliwa matka – szczęśliwe dziecko”? 🙂

  2. Aleksandra Wejdelek-Bziuk says:

    Ojej zabrzmiało strasznie protekcjonalnie. Myślę, że badania pokazaly tylko, że model rodziny, w jakim wychowujemy swoje dzieci ma znaczenie dla ich rozwoju. Hmmm, kto by pomyslal 😉

    1. Aga says:

      Dziękuję bardzo za komentarz. Oczywistym jest, że „czym skorupka za młodu…” i nie o tym są te badania. Powołałam te badania, bo otwierają one dyskusję na dosyć odważny temat, czyli – że tak to nazwę – „liberalnego macierzyństwa”. We wspomnianych badaniach wskazano, że 1/3 Amerykanów uważa, że stan, w którym matka zostaje w domu (nie pracuje) jest „idealny”. Ciekawe jak takie badanie ankietowe poszłoby w Polsce… Hmmm… Znam wiele aktywnych zawodowo kobiet, które wracając do pracy przed „ustawowym terminem” spotkały się z różnego rodzaju środowiskową dezaprobatą. Podejścia społecznego pewnie prędko nie zmienimy, ale pracujące matki mogą przynajmniej – dzięki właśnie takim głosom – się pocieszać, że są jednak plusy także z „alternatywnego” podejścia do wychowywania swoich dzieci. A wpis był właśnie na pocieszenie 🙂 Miłego wieczoru 🙂

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.