Milczenie nie zawsze jest złotem – czyli o tym jak pokonałam stres.

Posted on

Pamiętam te piękne czasy, kiedy jako maturzystka wraz z przyjaciółmi chodziłam po lekcjach na kawę do pobliskiego centrum handlowego. Ileż czasu spędzaliśmy na przesiadywaniu w tej kawiarni i umartwianiu się nad swoim ciężkim, stresującym życiem. Że trzeba rano wstawać, że dużo lekcji, że wymagają, że studniówka, że matura, że nie ma na nic czasu… Umordowani użalaniem się nad własnym ciężkim losem udawaliśmy się następnie do swoich domów, aby móc oddać się przyjemnościom, jak np. oglądanie seriali. W końcu trzeba czasem wypocząć, prawda??

Dziś oddałabym wiele za tak ukształtowany dzień i tego rodzaju problemy! W porównaniu do aktualnych codziennych zobowiązań i stresów, wydają się one jedynie żartem. Pomimo pojawienia się w moim życiu innej skali problemów, uważam, że całkiem nieźle radzę sobie ze „standardowym” stresem. Pomaga mi joga, balet, obecność mojego psiaka, dobra książka czy serial. Obiecałam sobie też, że nigdy nie będę „marnowała” czasu na rozmowy na temat pojawiających się problemów, jak miało to miejsce w przeszłości. Strata czasu. Lepiej po prostu znaleźć rozwiązanie i wdrożyć je w życie.

Ostatni tydzień był dla mnie wyjątkowo trudny. Miliony terminów, organizacja symulacji rozprawy, problemy rodzinne. Ponadto okazało się, że różna interpretacja znowelizowanego przepisu to nie tylko przedmiot wzmożonej akademickiej dyskusji, ale przyczyna prowadzenia stresującego boju z organem ścigania o wolność klienta. Nieszczęścia idą parami, więc zaraz po otrzymaniu jednej złej wiadomości, pojawiała się kolejna. Ledwo udało mi się z czymś zdążyć, a okazało się, że sypie się kolejna pozycja  z listy obowiązków. Po kilku bezsennych nocach, hektolitrach kawy i co najmniej piętnastu obietnic złożonych sobie, że rzucam wszystko i zaczynam uczyć się robić na drutach, sytuacja została opanowana. Kompleksowo. Wszystko skończyło się dobrze i szczęśliwie. Tylko ja jestem o dwadzieścia lat starsza. Przez cały tydzień starałam się wdrażać sprawdzone dotychczas „metody” zwalczania stresu, niestety bezskutecznie. Tym razem nie pomógł ani serial, ani balet, ani „Powitanie Słońca” (jogini będą wiedzieć o co chodzi), ani ukochany pupil.

Czy jest cokolwiek co pomogło przejść ten trudny czas? Tak!! Zupełnie nieoczekiwanie i niezamierzenie. Kiedy już zupełnie zabrakło mi siły i motywacji do dalszej walki ze złośliwie piętrzącymi się problemami (było to jeden z momentów podjęcia decyzji o zapisaniu się na kurs szycia swetrów na drutach) mój mąż zwołał naradę rodzinną. Rozmowa z najbliższymi okazała się kluczem do sukcesu. Nie była to rozmowa mająca na celu umożliwienie mi użalania się nad ciężkim losem. Była to rozmowa o źródle stresu, zadaniach, planach, możliwościach i wariantach. Rozmowa o ryzykach i mocnych stronach. Czy usłyszałam rewelacyjne, nowatorskie, nieoczekiwane propozycje rozwiązania powstałych problemów? Absolutnie nie. Poczułam jednak, że niezależnie od tego, co się dzieje, jak bardzo jestem zmęczona, w jak przykrej sytuacji się znajduję – nie jestem sama.

 

I wiecie co? To dało mi niesamowitą siłę. Dzięki tej rozmowie udało mi się pozbyć paraliżującego stresu i przetrwać resztę tygodnia. Zawsze wydawało mi się, że moje problemy – moja sprawa. Nie lubiłam dzielić się nimi z innymi, nawet najbliższymi. Teraz, zapytana o to jak radzę sobie ze stresem, odpowiem: rozmawiam, rozmawiam i jeszcze raz rozmawiam. 

 

A jakie są Wasze sposoby radzenia sobie ze stresem?

 

0 Comments

Leave a comment

Your email address will not be published.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.